A A A

Już mleko pod nosem nie wisi.

Może wisieć śledzik i wódeczka.

Małe są już duże.

Już głowy napchały się ideałami. Trud życia poznają. Sens życia definiują.

 

 

Buka. Buka kiedyś była mistrzynią przyczajki i dumania. W końcu wyczaiła, że najlepsza przyczajka musi skończyć się wspinaczką na tego, kto karmi. Na grzbiet. Albo nogi.

 

Betty Boop. Betty wie, że jest piękna. I chyba niewiele się na to poradzi.

 

Bombon. Bombon śpi.

 

Bono. Opiekunek. Gdy urodziły się małe Druidki, Bono znosił im do kojca swoje ulubione zabawki, a ponieważ pyrki były zbyt małe, aby rozumieć zasady gry, Bono mruczał im o kotkach-dwóch.

 

Bauby. Bobi wymyślił sobie, że najwięcej ugra kopiując strategię swojej babci, E.T, zwaną "Biedna, biedna świnka morska. Nikt mnie nie kocha". I gdy tak mocno nikt go nie kocha, to wędruje sobie na moją szyję i mruczy, jak bardzo nikt go naprawdę nie kocha.

 

Bibi. Maleńka Bibi łowi myszy. Z sizalu. Lub z IKEI. A myszki tzw. naturalne wymiatają piwniczne zapasy.